Moblog Kuby

Zdjęcia i relacje prosto z telefonu

Bezsenność




Pierwsze doniesienia w Nowej Zelandii: jestem na miejscu i jest super! Na razie wszystko idzie zgodnie w planem, no prawie... Wczoraj wylot w Londynu miałem opóźniony i nie zdążyłem na samolot w Singapurze, w związku z czym "skazany" zostałem na dwunastogodzinny postój w tym szalenie szybko rozwijającym się mieście. Naturalnie hotel i transport miałem opłacony przez linie lotnicze :P więc nie marnowałem czasu. Dzisiaj po przylocie i szybkiej kontroli paszportów od razu poszedłem do wypożyczalni odebrac wcześniej zamówiony samochód. Teraz leże sobie w namiocie gdzieś w centrum Hamilton (na polu dla obozowiczow a nie w parku) cieszę sie w miarę ciepłym klimatem (tak na oko z 10C narazie) i wybieram sie spać. Przez ostatnie 40h spałem jakieś 3 więc musze to odrobić. Zdjęć jeszcze nie robiłem więc na początek zamieszczam zdjęcia z podróży największym samolotem na świecie! Jutro oczekujcie pierwszych zdjęć z NZ.

0 komentarzy: