Moblog Kuby

Zdjęcia i relacje prosto z telefonu

Kraina lodowców

Naprawdę zadziwiający to kraj ta Nowa Zelandia. Kiedy już myślałem, że wszystko widziałem nagle coś takiego pojawić się na horyzoncie. Ten potężny jęzor lodowca to jeden z dwóch najbardziej znanych pozostałości po epoce lodowcowej w NZ. Pierwszy to Fox Glacier na górnym zdjęciu, drugi to Franz Joseph z bliska. Udało mi się podejść tak blisko drugiego, że byłem w stanie dotknąć lodu i zobaczyć jak szybko topnieje. Lało się z niego tak mocno, że wypływała spod tej całej masy lodu rwąca rzeka, przesuwająca swoją siłą spore głazy. Jak podjeżdżałem samochodem pod punkt widokowy to mijałem po drodze tabliczkę wskazująca gdzie obydwa lodówce znajdowały się 70 lat wcześniej. Obydwie tabliczki były postawione jakieś 2 km od obecnej pozycji czoła lodowca. Także jak chcecie je jeszcze zobaczyć to się pospieszcie bo niedługo pozostaną z nich tylko wyschnięte koryta rzek w kamienistych dolinach. Przez niedługo mam na myśli jakieś 500 do 1,5 tyś lat oczywiście :).

1 komentarzy:

Kuba Kulig pisze...

Zdaje się, że się trochę w obliczeniach pomyliłem. Przeczytałem dzisiaj w gazecie, że przewiduje się, że oba lodowce mają zniknąć jeszcze przed końcem tego stulecia... Wszystkich chętnych zatem popędzam do szybkiej rezerwacji biletów i pamiętajcie, że z każdym dniem ubywa ich trochę.

25 kwietnia 2008 05:51