O mnie
- Kuba Kulig
- Pasjonat fotografii i podróżnik. Więcej informacji o mnie na jkulig.com
Blog Archive
-
►
2010
(45)
- ► października (4)
-
▼
2008
(97)
- ► października (4)
-
▼
kwietnia
(33)
- Przerwa w zwiedzaniu
- Do zachodu
- Z kamerą wśród zwierząt
- Zdruzgotany
- Halfway
- Szczyt doznań
- Zielone złoto
- Kraina lodowców
- Ślepy zaułek
- Energetyzujące miasto
- Najładniejsze miasteczko w NZ
- Monstrum
- Miasta i mosty
- Jeziora i góry
- Wyczerpany
- Spacer
- Czekając na słońce
- Przeprawa
- English please
- Leśna stolica
- Te Papa
- Beach day
- Morze w tle
- Zdobywca wulkanu
- Ranny ptaszek
- Coraz lepiej
- Raj
- Kaskada wodna
- Dla taty
- Bliskie spotkania
- Pierwsza noc
- Bezsenność
- Spakowany
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


2 komentarzy:
A co tu pokazują?
13 kwietnia 2008 18:10W tym pomieszczeniu akurat wystawiony jest traktat z Waitangi (konstytucja NZ), ale całe muzeum obfituje w eksponaty i prezentacje. Naprawdę dużo się tu dowiedziałem o powstaniu wysp i kulturze Maori. Widziałem nawet prawdziwy szkielet wieloryba! Żałuję tylko, że wirtualna wycieczka w Time Warp była w renowacji, wrażenia podobno nie do opisania
15 kwietnia 2008 06:42Prześlij komentarz