Moblog Kuby

Zdjęcia i relacje prosto z telefonu

Zielone złoto

W NZ i Australii dziś był dniem wojska (ANZAC Day) i w związku z tym w całym kraju odbywały się obchody i parady umundurowanych żołnierzy i innych służb. Ja miałem takie szczęście, że po krótko po tym jak zatrzymałem się w miasteczku Hokitika jedna z takich parad zaczęła się tam, co mi zresztą wytłumaczyło obecność emerytowanych kombatantów na każdym kroku. Miasteczko generalnie słynie z wydobycia i obróbki najbardziej drogocennego surowca w NZ, zaraz po złocie rzecz jasna. Żad, po angielsku Greenstone albo po maorysku Pounamu to specjalność zakładów jubilerskich i szlifierskich w regionie. Z tego szlachetnego kamienia robi się tutaj wszystko: od broszek i naszyjnikow poprzez figurki do bardzo drogich stojaków na długopisy ($500!). Ja sobie też sprawiłem jeden z drobniejszych egzemplarzy za niecałe $10. No właśnie, a propos zakupów, jeśli chcecie coś konkretnego z kraju białej długiej chmury to napiszcie a postaram się wam to przywieźć. Jakieś upominki na pewno będę przywoził, ale na specjalne życzenia też na pewno znajde miejsce w plecaku. Pluszowe Kiwi, mini Frodo, muszelkę z Pacyfiku czy cokolwiek innego. Piszcie w komentarzach albo na maila: kulig@vodafone.ie. Tylko jak potrzebujecie czegoś z południowej wyspy to się pospieszcie bo za 2 dni oddaję samochod a potem to co najwyżej mogę jakiś przeceniony drobiazg w sklepie z pamiątkami w Christchurch kupić :P.

0 komentarzy: