O mnie
- Kuba Kulig
- Pasjonat fotografii i podróżnik. Więcej informacji o mnie na jkulig.com
Blog Archive
-
►
2010
(45)
- ► października (4)
-
▼
2008
(97)
- ► października (4)
-
▼
maja
(21)
- Lato
- Na życzenie
- Niedzielny wypad
- Blog 3.0
- Asymilacja
- Haera ra, Aotearoa
- Podsumowanie c.d.
- U2 w 3D
- Plujący ogniem
- Zwierzaki 2
- Czarny wtorek
- Poza zasięgiem
- Ja chcę do domu!
- Wodne atrakcje
- Środek zimy
- Konkurs dla wytrwałych
- Mokry dzień
- Kempingowe luksusy
- Jedyne takie miejsce w NZ
- Z powrotem na drodze
- Człowiek Żelazko
Pada od wczorajszej nocy, poprzez cały dzień i pada nadal. Mam nadzieję, że przestanie w końcu bo w taką pogodę nie za bardzo mam ochotę zwiedzać, więc zostaje mi jazda samochodem, której to przyjemności ostatnio i tak za dużo się oddaję. Wg prognozy ma być słonecznie, czyli liczę na przejściowe opady bo tu prognozy trzeba odwrotnie traktować. Okaże się jutro zresztą, trochę deszczu nie zaszkodzi, szczególnie, że przez 4 tygodnie prawie bez przerwy rozpieszczało mnie słońce. Na zdjęciu widzicie podwodny tunel w ogromnym zbiorniku pełnym pięknych morskich stworzeń w Narodowym Oceanarium Nowej Zelandii w Napier, gdzie dzisiaj spędziłem większość dnia. Było też pełno mniejszych akwariów z przeróżnymi gatunkami występującymi w NZ ale nie tylko. Widziałem też na przykład kolosalnego żółwia morskiego sprowadzonego z Fidżi, jak był jeszcze mały. Teraz samą głowę ma wielkości piłki do koszykówki. Albo były też małe ale osobliwe koniki morskie. Nie zabrakło też naturalnie miejsca dla ikony NZ Kiwi, jedynego niemorskiego zwierzęcia w oceanarium. Do tego była specjalna tymczasowa wystawa poświęcona dinozaurom, szczególnie tym, które zamieszkiwaly w przeszłości tereny obecnej NZ, ze skamieniałościami i interaktywnymi prezentacjami. Same miasto Napier też było bardzo ciekawe i jedyne w swoim rodzaju. Zniszczone na początku wieku przez ogromne trzęsienie ziemi miasto zostało odbudowane, przy czym większość budynków zachowano w stylu Art Deco widocznym teraz na każdym kroku, co jest największą atrakcją tego rejonu. Mają tam też nowoczesny port, którego zdjęcia udało mi się porobić z punktu widokowego na wzgórzu Bluff, najwyżej usytuowanego miejsca w mieście. Teraz jest w Bay View, gdzie jak sama nazwa wskazuje mam najlepszy widok na zatokę Hawke. Szkoda tylko że widoczność ograniczają mi strugi deszczu. No może przynajmniej będę miał ładny widok na wschód słońca, jako pierwszy na swiecie zresztą :P.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


3 komentarzy:
Kochany Jakubie, u Cibie jest już nowy dzień czyli 6.05. Siedzimy już dłuższą chwilę i próbujemy wymyśleć życzenia dla Ciebie i mamy z tym problem:)bo czego Ci tu życzyć? Standartowo życzy się spełnienia marzeń, a Ty przecież właśnie je realizujesz. Pieniążków i zdrowia też Ci chyba nie brakuje, więc życzymy Ci dużo tego czego Ci brak - sam najlepiej będziesz wiedział czego;)Niech Ci się spełnia. Rodzice i bracia
5 maja 2008 21:22hm czyzby imieniny? dolaczam sie do zyczen rodziny!Jis
6 maja 2008 16:42Dzieki Wam za pamięć i miłe życzenia. Faktycznie nic mi więcej do szczęścia narazie nie potrzeba poza tym żeby mnie ono nie opuszczało. Fajnie, że pamiętaliście bo ja sam jak zwykle zapomniałem...
6 maja 2008 21:30Prześlij komentarz